Blog i historie ślubne to miejsce, gdzie dzielimy się z Wami fotoreportażami – zbiorami zdjęć ślubnych z dnia ślubu od samych przygotowań, aż po oczepiny i sesje plenerowe. We wpisach zamieszczamy zawsze o wiele więcej zdjęć z danego ślubu, niż w galerii. Ponadto możemy w nich dodać kilka słów od siebie…
Każda z historii ma swój początek… Tę rozpoczniemy od kilku zdań o Lubaczowie i samym regionie, gdzie wykonywaliśmy kolejne zlecenie fotoreportażu ślubnego.
Lubaczów, okoliczny Cieszanów oraz okolice całego Roztocza, jak Zwierzyniec, Krasnobród, Józefów, czy Susiec odwiedzam regularnie. I to nie tylko jako fotograf ślubny Lubaczów. Wymienione miejsca są szczególnie bliskie memu sercu. Nie dość że są to bardzo ładne tereny i piękne miejsca, to mam też tam wielu znajomych i część mojej rodziny pochodzi właśnie z tych obszarów. Dlatego zawszę lubię w te miejsca wracać. Zarówno prywatnie (turystycznie, rekreacyjnie, czy w odwiedziny), jak i zawodowo jako fotograf ślubny, na plenerowe sesje ślubne na Roztoczu itp.
Fotograf na ślub cywilny w plenerze
Tym razem na swój ślub cywilny w plenerze i wesele zaprosili mnie Izabela i Michał. Na ten reportaż cieszyłem się już od momentu podpisania umowy przez przyszłą Parę Młodą. Oprócz tego, że uroczystości miały odbyć się w miejscach, które uwielbiam, to jak się później okazało, spotkałem tam również sporo znajomych osób. Trasę, którą musiałem pokonać z Tarnobrzega do Izy i Michała, czyli około 140 km minęły przyjemnie. Dzień był słoneczny, więc wszystko zapowiadało się idealnie…
Fotograficznie tę historię rozpoczynają przygotowania do ślubu. Trochę kadrów detali (pięknych bukietów, obrączek z grawerem, butów, perfum, sukni Pani Młodej, garnituru Pana Młodego… ), kilka z ubierania strojów ślubnych, biżuterii, podwiązki itp. Wykonaliśmy również kilka pamiątkowych zdjęć z rodzicami i świadkami, a następnie nadszedł czas, aby udać się na ceremonię ślubu cywilnego.






































